środa, 11 lipca 2012

Candle Cove

Forum NetNostalgia.

Skyshale033
Temat: Candle Cove lokalny program dla dzieci?
Czy ktokolwiek pamięta ten program dla dzieci? Nazywał się Candle Cove. Oglądałem go, gdy miałem jakieś 6 - 7 lat. Nigdy nie znalazłem o nim żadnej wzmianki, więc sądzę, że było to puszczane w lokalnej telewizji około roku 1971 albo 1972. Mieszkałem wtedy w Ironton. Nie pamiętam, na której stacji był puszczany, pamiętam jednak, że leciał o jakiejś dziwnej godzinie. Około 16 bodajże.

mike_painter65
Temat: Odpowiedź: Candle Cove lokalny program dla dzieci?
Brzmi to dla mnie bardzo znajomo... Dorastałem w okolicach Ashland. W 1972 miałem 9 lat. Candle Cove... czy to było o piratach? Pamiętam marionetkę pirata, rozmawiającą z małą dziewczynką na brzegu zatoki.

Bez wyrazu

W czerwcu roku 1972 w szpitalu Cedar Senai pojawiła się kobieta, która nie miała na sobie nic, prócz białej sukienki splamionej krwią. Nie powinno to być zbyt szokujące, przecież ludzie dość często ulegają wypadkom i udają się do szpitala, aby otrzymać pomoc lekarską. Jednak dwie rzeczy powodowały, że ludzie, którzy patrzyli na nią, nie mogli powstrzymać torsji i uciekali w przerażeniu.
Po pierwsze kobieta nie do końca była człowiekiem. Przypominała bardziej manekina, ale jej sprawność i płynność ruchów były ludzkie. Jej twarz była tak idealna jak te ,które posiadają manekiny ,pozbawiona brwi i pokryta makijażem.
Szczęki miała nienaturalnie mocno zaciśnięte na małym kotku, nie widać było bieli jej zębów, bo całe były wetknięte w małe ciałko biednego zwierzęcia. Krew cały czas tryskała na jej sukienkę i spływała na podłogę. Potem wyciągnęła go z ust, rzuciła na bok i upadła.

niedziela, 8 lipca 2012

Psychol

Napisano 06 Marca 2009 - 13:01

Ci seryjni zabójcy są dla mnie inspiracją. Oni potrzebują czegoś do "zabicia" stresu. Zabijanie sprawia, że czują sie silniejsi i wolni. Rozumiem to, bo sam napawam się tym uczuciem po ciężkim dniu w pracy.

Zacząłem to "szaleństwo" dawno temu, kiedy miałem 11 lat. Mój ojciec zostawił mnie i mamę z nieznanego mi powodu i nigdy go więcej nie widziałem. Moja mama cały czas pracowała, podczas gdy ja zostawałem w domu i oglądałem kreskówki lub bawiłem się z moim kotem Białkiem. Pewnego dnia siedziałem na kanapie z moim kotem i oglądałem telewizję. Mama pracowała tego dnia do późna. Poszedłem do łazienki z kotem w rękach. Jako, że Białek nienawidził kiedy bierze się go na ręce, zaczął mnie straszliwie drapać. Wkurwiłem się i rzuciłem nim o podłogę. Wziąłem nożyczki i odciąłem mu ogon. Chwilę później odciąłem mu uszy, lecz cały czas mnie straszliwie drapał, więc musiałem obciąć mu te jego łapki. No i całą resztę...

Gdy moja matka wróciła do domu i zobaczyła co zrobiłem, wysłała mnie do poprawczaka. Ta pani wysłała mnie do piekła...

sobota, 7 lipca 2012

Posąg

Kilka lat temu matka i ojciec zdecydowali że potrzebują chwili odpoczynku, chcieli wyjechać na noc do miasta. Zadzwonili po swoją najbardziej zaufaną opiekunkę. Kiedy przyjechała, dwójka dzieci, którymi miała się opiekować już spała. Opiekunka usiadła obok nich żeby się upewnić, że wszystko w porządku. Później tego samego wieczora zaczęła się nudzić i chciała pooglądać telewizję. Ale nie mogła jej oglądać w salonie na dole, bo nie było tam kablówki (rodzice nie chcieli, żeby dzieci marnowały przed telewizorem za dużo czasu). Zadzwoniła do rodziców i spytała czy może pooglądać telewizję w ich pokoju. Rodzice, oczywiście się zgodzili, ale opiekunka miała jeszcze jedną prośbę... Spytała, czy mogłaby zakryć posąg anioła stojący za oknem sypialni jakimś kocem albo chociaż zaciągnąć żaluzje, bo posąg ją niepokoi.

Tatusiu, Miałam zły sen...

- Tatusiu, miałam zły sen.
Mrugasz oczami i podnosisz głowę. Twój zegar świeci na czerwono w ciemności - wskazuje godzinę 3:23.
- Chcesz wejść do mojego łóżka i mi o nim opowiedzieć?
- Nie, tatusiu.
Dziwaczność tej sytuacji sprawia, że budzisz się całkowicie. Nawet w ciemności twojego pokoju widzisz jak blada jest twoja córeczka.
- Dlaczego nie, skarbie?